Oszust matrymonialny

Po kilku latach poszukiwań wpadł gorzowianin, który naciągał kobiety na pieniądze. Z żadną się nie spotkał, mimo to, jedna z nich przelała na jego konto 600 tys. zł.

Oszust matrymonialny naciągał kobiety na pieniądze.

Wzbogacił się o prawie 800 tys. złotych. Jak działał oszust?

  • Mężczyzna zakładał na profilach rankowych fikcyjne profile. Zdjęcia, na których się przedstawiał, również były fałszywe. W ten sposób nawiązywał kontakty z kobietami z różnych zakątków Polski. Na początku relacji wzbudzał zaufanie u poznanych kobiet, pytając o zainteresowania, rodzinę, czy oczekiwania wobec przyszłego ewentualnego związku. – Potrafił manipulować drugim człowiekiem. Tak można w kilku słowach scharakteryzować sposób działania 39-letniego gorzowianina – mówi sierż. sztabowy Tomasz Bartos.

  • Dopiero po jakimś czasie, kiedy mężczyzna wydawał się wiarygodny, pojawiały się prośby o pieniądze. Na początku były to drobne sumy, a potem coraz większe, dochodzące nawet do kilkuset tysięcy złotych. Swoje prośby o pożyczki oszust motywował kłopotami osobistymi i za każdym razem obiecywał zwrot pieniędzy. W jednym przypadku pewna kobieta przekazała na wskazane przez niego konto około 600 tys. zł. Co ciekawe, mężczyzna nigdy nie spotkał się z żadną ze swoich ofiar. Rozmowy odbywały się wyłącznie przez telefon i internet. Dzięki ich łatwowierności oszust wzbogacił się o niemal 800 tys. zł.
  • Policja szukała naciągacza przez wiele lat. Ciężko było trafić na jego trop, bo podawał się za różne osoby, również spoza granic kraju. W końcu udało się go zatrzymać. W mieszkaniu, w którym przebywał, policjanci zabezpieczyli biżuterię, telefony komórkowe i karty SIM. Oszust trafił do aresztu.

Źródło: Lubuskie.onet.pl

Dodaj komentarz
0 Odpowiedź(i)

Twoja odpowiedź

Zamieszczając odpowiedź zgadzasz się z polityką prywatności i warunkami użytkowania.